niedziela, 22 stycznia 2012

Pierwszy dzień od taty...

Trudno jest pisać o sobie. Wolę pisać o snach, o myszołowie lub pisać wiersze, ale kiedyś trzeba spróbować.
     A tymczasem życie toczy się coraz szybciej i szybciej jakby pędziło z górki, a przecież to dopiero "przednówek" narodzenia nowego człowieka-naszej ukochanej córeczki.

Dziś nauczyłem się, że można być życzliwym i cierpliwym dla najbliższych tylko, jeśli się chce i pamięta o tym.

Zdecydowałem, że obok miłości będzie mnie prowadziła w życiu cierpliwość. Obie wartości dedykuję moim dziewczynkom!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz