sobota, 17 grudnia 2011

szkoła rodzenia

__________________________________________________________________________
od tygodnia chodzę do szkoły rodzenia
prowadzi ją mało uśmiechnięta położna Agnieszka
wczoraj  razem ze mną był R., mówiła o masażu kolki oraz o tym, jak wielką rolę odgrywa dotyk

waga pokazuje już 11 kg więcej i trochę się niepokoję, że to z powodu cukrzycy ciążowej
ostatnio jakoś specjalnie nie unikałam słodyczy a w piątek zrobiłam mistrzostwo świata:
zjadłam 4 słodkie rogaliki na śniadanie + 4 czekoladowe cukierki i nagle
poczułam silne kołatanie w środku
pamiętam, że podobne odczucie towarzyszyło mi kiedy wypiłam glukozę 50g w Invicie
zmierzyłam glukometrem poziom cukru i o zgrozo cukier był na poziomie 130 (max 120)
postanowiłam bezwzględnie podporządkować się zaleceniom lekarza i stosować dietę bezcukrową
oczywiście w ramach rozsądku, bo wkrótce święta i inne okazje
kiedyś nie mieliśmy z R. problemu pociągu cukrowego, potrafiliśmy nie jeść przez kilka miesięcy
a teraz kiedy niejedzenie słodyczy jest takie ważne to nie stosuje się
R. wygląda mizernie, od dwóch dni oczyszcza wątrobę i nic nie je, pije sok z wyciśniętych marchew
jutro zaczyna delikatnie wracać do normalnej diety, waży 78 kg
szkoda, bo wiele się natrudziliśmy, żeby przybrał na wadze i cieszyliśmy się jak waga pokazywała 82kg... no ale niestety badania wykazały, że ma zapalenie jelita
czeka na niego antybiotykowa kuracja :(
w kuchni Rafał montuje pozostałą część szafek
remont więc powoli znajduje się na finiszu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz