_________________________
minął listopad... u nas pod znakiem remontu kuchni:
skuwanie starych kafli, usuwanie mebli,
wiercenie, tynkowanie, cekolowanie,
układanie kafli, fugowanie, malowanie i oczekiwanie na szafki,
nie wspominając o podróżach do sklepów,
o aranżacji, o projektach, o udoskonaleniach, o oświetleniu etc....
nie wyobrażam sobie urządzania całego domu na raz!
znajomi projektowali komplet szafek do swojego mieszkania przez 8 lat
pomysł dojrzewał, przeobrażał się pod wpływem codziennego użytkowania,
aż w końcu doczekał się realizacji
Julia rośnie, ma około 30cm i waży 700-1000kg
czasem zastanawiam się czy jej tam dobrze
mam wrażenie, że nie poświęcam jej dostatecznej uwagi
choć teoretycznie czasu mam wiele
zapisałam się do szkoły rodzenia
zobaczymy co i jak
za oknem ponuro, deszczowo, jesiennie
można poddać się <jeśli ktoś ma do tego wybitne skłonności>
chęci nicnierobienia, nicnieczytania, nicnietworzenia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz